Tam, gdzie sędzia może dostać w „michę”

Prawdziwy futbol nie musi się wcale grzać w świetle jupiterów na Santiago Bernabeu czy Old Trafford. Nieliche emocje można znaleźć też na meczach Piasku Potworów czy Naprzodu Świbie. Co prawda umiejętności nieco inne, ale za to atmosfera luźna, a kibice niekoniunkturalni. Takie przeżycia warto kolekcjonować. I są tacy, którzy to robią.
http://www.rp.pl/Plus-Minus/307129938-Zobaczyc-tysiac-meczow-B-klasy.html