DZIEŃ NA RYNKACH: Wall Street spokojnie przyjął zapowiedzi nowych ceł na Chiny

Analizy i Rynek / Informacje z rynku / Komunikaty

14.09. Londyn, Paryż, Frankfurt (PAP/Bloomberg) - Piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się minimalnymi zmianami głównych indeksów, a inwestorzy raczej ze spokojem przyjęli nieoficjalne informacje, że prezydent USA Donald Trump w dalszym ciągu myśli o nałożeniu kolejnych ceł na Chiny mimo prób rozmów między obiema stronami.

Dow Jones Industrial na zamknięciu zwyżkował o 0,06 proc. do 26.161,25 pkt.

Indeks S&P 500 wzrósł o 0,03 proc. do 2.904,98 pkt. To piąta z rzędu wzrostowa sesja dla tego indeksu.

Nasdaq Comp. poszedł w dół o 0,05 proc. do 8.010,04 pkt.

Wzrostom przewodziły spółki technologiczne, które odrabiały część strat z początku września, kiedy ich notowaniom zaszkodziły obawy przed wprowadzeniem twardszych regulacji, a także oczekiwania, że zaostrzanie się wojny handlowej USA z Chinami może zaszkodzić również sektorowi IT.

Ponad 2 proc. zyskały akcje Apple, co analitycy wiążą z zaprezentowanymi dwa dni temu nowymi modelami iPhone'ów.

Z piątkowych odczytów makro w USA poniżej oczekiwań była sierpniowa sprzedaż detaliczna która wzrosła o 0,1 proc. Analitycy oczekiwali wzrostu o 0,4 proc. Produkcja przemysłowa w USA w sierpniu 2018 r. wzrosła o 0,4 proc. mdm. Oczekiwano +0,3 proc. mdm.

Analitycy wskazują, że sprzedaż detaliczna zanotowała najniższy wzrost od sześciu miesięcy ze względu na spadek zakupów pojazdów i tekstyliów, a także ze względu na rewizję w górę lipcowego odczytu.

Wzrostom produkcji w USA przewodził sektor motoryzacyjny (+4 proc.).

Optymizm inwestorów, co do szybkiego zakończenia wojny handlowej z Chinami, osłabł po czwartkowej wypowiedzi prezydenta Trumpa, że "to nie Stany Zjednoczone, lecz Chiny są pod presją, by osiągnąć porozumienie handlowe", dementującej doniesienia mediów, że wysłanie zaproszenia do rozmów do Pekinu jest przejawem chęci załagodzenia konfliktu.

Dodatkowo Bloomberg, opierając się na relacji czterech źródeł, poinformował w piątek, że prezydent USA Donald Trump nadal chce, by kontynuowano prace nad kolejną transzą ceł na chiński import o wartości 200 mld USD, pomimo podejmowania przez jego administrację prób wznowienia dialogu z Pekinem.

Ogłoszenie wejścia w życie nowych ceł zostało na razie odłożone w czasie z uwagi na możliwą rewizję ich zakresu po konsultacjach publicznych, zakończonych w ubiegłym tygodniu - informuje agencja. Obecnie obowiązują już 25-proc. cła na chińskie dobra o wartości 50 mld USD.

W ub. tygodniu Trump zagroził wprowadzeniem trzeciej transzy ceł, tym razem na import z Państwa Środka o wartości 267 mld USD, co oznaczałoby objęcie barierami całości dóbr eksportowanych z Chin do USA.

"Polityka prezydenta Donalda Trumpa, a zwłaszcza jego wojna handlowa z Chinami sprawi, że dolar straci swój status króla walut" - napisał w czwartek na łamach francuskiego dziennika finansowego "Les Echos" ekonomista Jeffrey Sachs.

Nie widać końca negocjacji handlowych w Ameryce Płn. Minister spraw zagranicznych Kanady Chrystia Freeland poinformowała, że nie uda się do Waszyngtonu na rozmowy ws. NAFTA przed poniedziałkiem.

W piątek głos w kwestii stóp procentowych w USA zabrali dwaj członkowie Fedu. Według prezesa Fedu w Dallas Roberta Kaplana bank centralny USA powinien podnosić stopy procentowe stopniowo i cierpliwie. Natomiast Charles Evans z chicagowskiego Fedu stwierdził, że należy powrócić do konwencjonalnej polityki monetarnej.

Paul Manafort, były szef kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa, którego drugi już proces miał się rozpocząć 24 września, przyznał się w piątek do winy. Manafort jest oskarżony o działanie jako niezarejestrowany zagraniczny agent. W sierpniu sąd uznał go za winnego przestępstw podatkowych i bankowych.

W ramach indeksu Stoxx Europe 600 wzrostom przewodziły sektory: IT i motoryzacyjny.

W Europie na zamknięciu notowań indeks Euro Stoxx 50 wzrósł o 0,33 proc., niemiecki DAX zyskał 0,57 proc., brytyjski FTSE wzrósł o 0,31 proc., a francuski CAC 40 zwyżkował 0,46 proc.

Kurs funta osłabiał się lekko wobec dolara po wypowiedzi Emily Thornberry z brytyjskiej Partii Pracy, która powiedziała, że jej ugrupowanie zamierza głosować przeciwko każdej umowie brexitowej.

Natomiast minister ds. Brexitu Dominic Raab wydał oświadczenie, w którym napisał, że "podczas gdy pozostają istotne różnice zdań, które musimy rozwiązać, pozostaje jasne, że nasze zespoły negocjacyjne dopinają rokowania i zbliżają się do wypracowania realnych rozwiązań dla niezałatwionych kwestii w umowie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE".

Prezes Banku Anglii (BoE) Mark Carney stwierdził w piątek, że BoE jest przygotowany na każdą ewentualność ws. Brexitu.

"Bank Anglii jest dobrze przygotowany na każdą ewentualność w gospodarce, w tym na szeroki zakres możliwych rozwiązań kwestii Brexitu" - powiedział Carney.

Turecka lira osłabia się wobec dolara o ok. 0,3 proc. do 6,14. Prezydent Turcji Recep Erdogan powiedział, odnosząc się do czwartkowej podwyżki stóp procentowych o 625 pb do 24 proc., że "jego cierpliwość, co do polityki banku centralnego ma swoje granice". Jego zdaniem podwyżka była "bardzo wysoka".

"Stany Zjednoczone, po raz pierwszy od roku 1973, są znów największym producentem ropy naftowej na świecie" - poinformowało amerykańskie Ministerstwo Energii, opierając się na szacunkowych danych o wydobyciu ropy naftowej w USA w tym roku.

Cena ropy Brent spadła o 0,7 proc. do 77,5 USD za baryłkę, a wycena WTI na spada o 0,6 proc. do 68,1 proc. (PAP Biznes)

kkr/ pr/