Benefit Systems zakłada powrót do stabilnego wzrostu zysków w '20

Analizy i Rynek / Informacje z rynku / Komunikaty

16.05. Warszawa (PAP) - Benefit Systems zakłada powrót do stabilnego wzrostu zysków w 2020 roku, a obecnie priorytetem w grupie jest restrukturyzacja klubów fitness - podała spółka w prezentacji dla inwestorów. W ocenie analityków jest zbyt wcześnie, by stwierdzić czy sytuacja segmentu się poprawi.

W czwartek spółka podała wyniki za pierwszy kwartał - wynik operacyjny (bez uwzględnienia wpływu nowego standardu rachunkowości) spadł o 12 proc. rok do roku do 25,2 mln zł. Przychody wzrosły jednocześnie o 27 proc. do 357,7 mln zł. Zysk operacyjny działalności w Polsce spadł o 8 proc. do 33,1 mln zł, natomiast strata w segmencie zagranicznym pogłębiła się do 7,5 mln zł z 6,2 mln zł przed rokiem .

W prezentacji dla inwestorów spółka podała, że po spadku zysków w 2019 roku oczekuje powrotu do stabilnych wzrostów w 2020 roku.

W kwietniu spółka podała, że prognozuje spadek zysku brutto o 30-40 proc. w 2019 roku. W 2018 roku zysk brutto grupy wzrósł o 35 proc. do 157,4 mln zł. Dodano, że zysk operacyjny Benefit Systems może być w 2019 roku niższy o 5-10 proc. W 2018 roku EBIT wzrósł o 26,5 proc. do 153,6 mln zł. Spadek zysków w 2019 roku ma być efektem m.in. wprowadzenia nowego standardu rachunkowości MSSF 16 oraz niższych przychodów w segmencie prowadzonych klubów fitness w Polsce.

W czwartkowym raporcie spółka poinformowała, że "wyniki" grupy mogą spaść w 2019 roku o kilkanaście proc. rok do roku, po wyłączeniu zdarzeń jednorazowych.

Jak podano w prezentacji, od 2020 roku grupa liczy na poprawę wyników na rynkach zagranicznych, dalszy stabilny wzrost biznesu kart i pierwsze skutki działań naprawczych w fitness.

Za granicą grupa planuje "skalować sprzedaż" i przyspieszyć wzrost, co w krótkim terminie ma zwiększyć koszty, dać silniejszą pozycję rynkową w długim okresie. Benefit Systems działa obecnie w Czechach, Bułgarii, Chorwacji, Grecji i na Słowacji.

Priorytetem zarządu jest plan działań naprawczych w sieci klubów fitness - plan zakłada m.in. zwiększenie zaangażowania trzech osób z zarządu Benefit Systems w działania obszaru fitness. W Warszawie dwie sieci klubów mają zostać połączone w jedną, co ma przynieść synergie kosztowe i poprawić ofertę dla klientów.

Dodatkowo zespół pracowników, który do tej pory zajmował się inwestycjami w branży fitness, ma skupić się na optymalizacji kosztów sieci i jej konsolidacja.

Spółka chce ponadto "podjąć decyzje co do przyszłości klubów, w których istnieje ryzyko trwałej nierentowności".

Weryfikowany jest również plan otwarć nowych klubów w perspektywie następnych 2-4 lat - spółka planuje selektywne podejście do nowych lokalizacji oraz otwieranie ich w takim okresie, by "w miarę możliwości od początku sprzedaż do klientów detalicznych uwzględniała tzw. wysoki sezon".

Na koniec marca Benefit Systems posiadało 150 klubów fitness. W 2018 roku spółka przeprowadziła siedem akwizycji (m.in. kluby Calypso, Fit Fabric) i otworzyła 27 nowych klubów w Polsce.

W ocenie analityków, jest zbyt wcześnie by stwierdzić, że sytuacja w segmencie fitness się poprawi.

"Spółka ma obecnie dużo lepiej - niż przy publikacji profit warning - zdiagnozowany problem z klubami fitness. Plan naprawczy zawiera dużo punktów, które trudno jest skwantyfikować. Spółka oczekuje, że pierwsze skutki działań naprawczych pojawią się w 2020 r." - powiedział PAP Biznes Krzysztof Kawa, analityk Ipopema Securities.

Wyniki za pierwszy kwartał analitycy oceniają "neutralnie".

"Wyniki oceniam neutralnie - spółka wydała profit warning i wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że w tym roku będzie ciężko. Patrząc na połączone dwa segmenty - kart sportowych i klubów fitness w Polsce - mamy spadek zysku operacyjnego rok do roku. Do tej pory słabe wyniki klubów były kompensowane przez segment kart sportowych" - powiedział Konrad Grygo z Erste Securities.

"Marża na kartach sportowych lekko spada, ale głównie wynika to z wysokiej bazy sprzed roku. Widać, że ludzie częściej korzystają kart" - dodał.

Kurs Benefit Systems rośnie o 16.40 o 2,4 proc. do 520 zł.

Od publikacji prognozy wyników na 2019 rok wycena spółki spadła prawie o 50 proc. i jest obecnie najniższa od połowy 2016 roku. (PAP Biznes)

kuc/ asa/